Zdobiąca okładkę magazynu Tiger Beat, Dove Cameron jest naprawdę piękna - wewnątrz i na zewnątrz. Niedawno magazyn przeprowadził z nią krótki wywiad. Jesteście ciekawi jaki? Zapraszam do rozwinięcia!
jej osobowość - wyznała, że z mascarą nie zawsze była taka pewna siebie, jednak wyjawia w końcu jak pokochała (i zaakceptowała) każdą rzecz, która czyni ją wyjątkową.
Tiger Beat: Czy zawsze czułaś się pewnie w makijażu?
Dove Cameron: Absolutnie nie! Nosiłam dużo makijażu w szkole. W pełni przyznam, że to było tylko dla zabawy, ale to też było częścią mnie, bo chciałam nosić makijaż przez cały czas [kiedy byłam młodsza], ponieważ czułam się, jakbym nie była piękna pod nim. Ja naprawdę pogodziłam się z tym od tamtej pory, wyrosłam i doceniłam moją twarz bez tego.
Tiger Beat: Gdy nie czułaś się pięknie, jak to pokonałaś?
Dove Cameron: Szczerze mówiąc, starzeję się i zaczynam kochać siebie. Naprawdę dojrzewam i rozumiem, że lepiej korzystać z życia, niż mieć dobry wygląd. Rzeczy, które myślisz, że są wartościowe i że czynią cię wspaniałą nie są rzeczami, które dziewczynę po twojej lewej stronie czynią piękną. Tak jak tam...dosłownie wiedząc, że istnieje tylko jedna z was to po co marnować to na próbowaniu jakiś sposobów. To jest właśnie czas. Jeśli poświęcasz temu dość czasu, jestem zupełnie przekonana, że każdy taki będzie.
źródło: tigerbeat.com

0 Comments